Ofrenda por Juan Pablo Morales
: 02 lis 2025, 22:31
Ofrenda por
Juan Pablo Morales
- - - - - - - -

Pod cieniem palm, gdzie morze śpiewa,
tam spoczywa duch, co naród wznosił.
Juan Pablo Morales — słońce La Palmy,
co z mroku uczynił złoty poranek.
W dłoniach miał wiatr, w oczach - horyzont,
a w sercu ogień, co nie zna granic.
Z liścia palmy czynił koronę,
z piasku budował marzenia ludzi.
Kiedy przemawiał - milknęły fale,
bo nawet ocean słuchał go z szacunkiem.
„La Palma — to nie ziemia, to dusza!” - mówił,
i duszę tę karmił miłością i światłem.
Na ołtarzu kładziemy dziś banana i sól,
aby pamięć nie wyschła jak źródło.
Świece płoną — jak jego idee,
które wciąż tańczą w rytmie marimb i serc.
Niech powróci w snach tych, co wierzą,
że sprawiedliwość ma twarz człowieka.
Niech jego cień prowadzi palmy ku niebu —
bo El Presidente żyje w każdym liściu.

Juan Pablo Morales
- - - - - - - -

Pod cieniem palm, gdzie morze śpiewa,
tam spoczywa duch, co naród wznosił.
Juan Pablo Morales — słońce La Palmy,
co z mroku uczynił złoty poranek.
W dłoniach miał wiatr, w oczach - horyzont,
a w sercu ogień, co nie zna granic.
Z liścia palmy czynił koronę,
z piasku budował marzenia ludzi.
Kiedy przemawiał - milknęły fale,
bo nawet ocean słuchał go z szacunkiem.
„La Palma — to nie ziemia, to dusza!” - mówił,
i duszę tę karmił miłością i światłem.
Na ołtarzu kładziemy dziś banana i sól,
aby pamięć nie wyschła jak źródło.
Świece płoną — jak jego idee,
które wciąż tańczą w rytmie marimb i serc.
Niech powróci w snach tych, co wierzą,
że sprawiedliwość ma twarz człowieka.
Niech jego cień prowadzi palmy ku niebu —
bo El Presidente żyje w każdym liściu.
